Akcja jak na filmie - w pierwszym pociągu szarpaliśmy się z drzwiami i nie puściły, więc nikt w Rembertowie nie wsiadł i nie wysiadł. Do drugiego wsiadłem i niezapomniana reakcja ludzi po tym jak na śródmieściu "z buta" otworzyłem drzwi - dostałem brawa Hahahah.
Najbardziej mnie wkurzyła reakcja ludzi na to że podjechał do Rembertowa zamarznięty pociąg - ludzie walnęli focha, poszli na autobus i tyle. Tylko ja i jakiś koleś pomagaliśmy ludziom ze środka się wydostać. Ale nie wyszło.
Marka: Opel
Model: Calibra
Pojemność: 2.0
Wiek: 30 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 212 Skąd: Warszawa - Wola
Wysłany: 2010-12-03, 15:28
Zima, znowu zima cholera jej mać... i znowu nie zdążyłem założyć zimówek... we wtorek wieczorem moja Cali wyglądała tak:
odkopałem szufelką do śmieci, ale już nie dałem rady ruszyć zmrożonego wału lodu który nasypały pługi, skopałem go, obruszyłem, ale nie usunąłem... efekt taki że przede mną auto, za mną auto i nie dałem rady wyjechać do roboty - do pracy mam ok. 5 km i od tygodnia chodzę z buta... yyebana zima...
_________________
Ostatnio zmieniony przez pedro 2010-12-03, 15:29, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 22 Dołączył: 07 Mar 2010 Posty: 371 Skąd: Płock
Wysłany: 2010-12-03, 21:38
Ja dzis robie tarpan edyszyn bo pchałem sneig na osiedlu mysle wyrobie sie w 6h a tu dupa zeszło 8 i tak nie zrobiłem zawsze cos nie sie upierało i nie chciało puscic jedno koło zrobiłem w drugim wyjałem mc phersona i tak on sobie lezy na falbanku i czeka az kupie klucz 19 ale taki ten wygiety w z w drugim mc phersonie pusciło jak trzymałem za odbój a w tym nie ma tak łatwo jutro z rana 2h i zrobie jak cos sie jeszcze nie rozwali
Marka: Opel
Model: Omega BFL
Pojemność: 1.7 w dizlu bez turbiny
Wiek: 31 Dołączył: 19 Maj 2010 Posty: 121 Skąd: RADOM
Wysłany: 2010-12-05, 11:26
pedro, u nas w Radomiu to samo się dzieje pod blokiem.
Ja mam to szczęście, że stawiam auto na parkingu strzeżonym i tam mam swoją miejscówkę. Odkopałem sobie wjazd i jest git.
Ostatnio coś ta pogoda wariuje od jakiś -5'C w nocy, do +5'C w dzień i wsio co się rozpuści zamienia się później w lód Na razie tak mroźnie nie jest jak w zeszłym roku. Trochę szkoda
A wczoraj miałem dość ciekawą "przygodę" wracając z uczelni. Śnieżyca jak nie wiem, a nagle widzę miśka i mi lizakiem macha. Zjechałem, a tu kontrola wszystkiego (wyposażenie obowiązkowe i mierzenie bieżnika). Dobrze, że mi nie patrzyli na podświetlenie rejestracji, bo rano się złapałem, że mi nie śmiga, a nie miałem czasu zrobić. Pogadałem z miśkiem i mówi, że w ciągu dwóch godzin mają 8 dowodów już zabranych. Z jednej strony kiepsko spędzać czas w śnieżycy na dworze, ale z drugiej dobrze, że zgarniają ludzi bez wyposażenia i z kiepskimi oponami.
Ciekaw jestem czy to jakaś szersza akcja, czy tylko tak sobie stanęli u mnie w dzielnicy. Choć ogólnie wczoraj sporo miśków się po Wawce kręciło.
No bo faktycznie zdarza mi się to częściej niż znajomym - najczęściej do dmuchania, bo mieszkam koło miejsca w którym akcja jest często przeprowadzana Ale nie o tym temat.
Coś dziś śnieg bardzo znika i deszcz pada od półtorej godziny.
Wiek: 22 Dołączył: 07 Mar 2010 Posty: 371 Skąd: Płock
Wysłany: 2010-12-12, 22:40
Snieg pada na drogach jest bosko
swiata nie widac przez zawieje a przy 70 juz zaczyna dupą rzucać po trasie głaby jeźdza 40km/h bo sie boją a po miescie 30 na swiatłach koles sie na mnie gapi i puka w czoło jak oszczedził na oponach to nie dziwne ze jechac nie moze ja 60 nic autem nie buja a za mna pusto bo oszołomy jadą za innym oszołomem który sie boi jechać jechałem po trasie to osobowe jechały 40 a tir 60 to za nim prółem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum