Marka: Opel
Model: Astra
Pojemność: akurat do miasta Pomógł: 1 raz Dołączył: 23 Lut 2010 Posty: 430 Skąd: www.vrx.pl
Wysłany: 2010-07-01, 14:01 Zielony żużel by VRx (Astra F)
Astra pochodzi z 1997 roku, przyjechała do PL z Francji w '98.
Samochód był dość dobrze wyposażony:
- dwie poduszki
- elektryka przód + lusterka podgrzewane elektrycznie podgrzewane
- wspomaganie
- klimatyzacja
- welurek
- halogeny
- fabryczne oplowskie 15" na kołach
- zderzaki w kolorze
Napędzana silnikiem 1.4 16v (X14XE), trochę mało, ale na dojazdy do pracy wystarczy.
Nie wszyscy może wiedzą, iż w latach '90 ciężko było pozwolić sobie na niebite auto, więc wiele z aut sprowadzanych było po tak zwanym lekkim dzwonie, tak też było z tą astrą.
Czasem tak bywa, jak to się mówi darowanemu koniowi.... Dlatego po airbagach zostało wspomnienie, a z klimą są delikatne problemy, ale jak się dopilnuje to potrafi uprzyjemniać podróż.
Przez poprzedniego właściciela została zaopatrzona w instalację LPG, która długi czas sprawowała się bardzo dobrze.
Od początku kiedy poruszam się tym autem (3 lata) twierdziłem i nic się nie zmieniło, że nie warto inwestować w 10 letnie auto, które warte jest ~5k PLN. Dlatego nie planowałem nigdy dużych zmian, modyfikacji czy ekstra tuningu. Przechodziły przez głowę pomysły swapa (jak padła uszczelka pod głowicą), a potem plan turbo, jednak jakość powypadkowej blacharki szybko sprowadzały mnie na ziemię.
Auto jak je przejąłem do użytkowania wyglądało tak:
Plan rozwoju zawierał jedynie przyciemnienie tylnych szyb (drzwi + tylny słupek), grill i lampy przód, zmianę fabrycznego radia (CAR300).
Z planami jak to jest wiadomo, dlatego pierwszym modem były jednak mieszki, taniej
Stare niestety już nadwyrężył ząb czasu:
Dopiero później dorobiłem się ciemnych szybek z tyłu, plan został rozszerzony o tylną szybę klapy:
Kolejnym nieplanowanym modem był MID, spalanie itp. szczególnie przydatna jest dla mnie informacja o zasięgu na pozostałym paliwie:
Jakoś jak znalazł się czas i tech2 to zmienił się język z szwabskiego na (chyba) włoski, nie pamiętam a także najbardziej zbliżony program (bo dedykowanego do x14xe softu do mida nie było)
Oraz zmiana grilla, imitacja KAMEI, głównie zależało mi na pozbyciu się znaczka:
Zniknęły też oznaczenia z klapy, wstrętna PL'ka i został tylko znaczek Opla.
Po tym wszystkim dopadła mnie uszczelka pod głowicą i po 150 000km silnik przeszedł drobne poprawki, wtedy pomyślałem o swapie, jednak nie chcąc rezygnować ze wspomagania, klimatyzacji i biorąc pod uwagę nie młode już silniki z serii ne, zrezygnowałem.
Jak odbiłem się finansowo to pojawiły się jakieś drobne gadżety udające moc w aucie
Jakiś ulter na końcu wydechu, jakiś stożek.
Przyszedł czas na jakieś ludzkie Oplowskie radio z CD, więc nastał koniec zabawy z przejściówkami do kasety. Potem jakieś drobne poprawki z audio i teraz kilka pierdół, ale jeszcze nie było okazji udokumentować, jak będę miał okazję zrobię kilka fociszy i opiszę.
Marka: Opel
Model: Astra F Bertone
Pojemność: X16SZ + LPG Pomógł: 1 raz Wiek: 24 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 746 Skąd: 022.com
Wysłany: 2010-07-01, 14:15
hehe dobry żużel nie jest zły wiesz ze ja bym pare rzeczy zmodyfikowal, ale to moje zboczenie ogólnie nie raz astra mi wiozła tyłek wiec złego słowa na nią nie powiem, jako dupowoz jest w zupelnosci wystarczajaca i czasami spod swiateł potrafila pokazac pazur
Marka: Opel
Model: Astra
Pojemność: akurat do miasta Pomógł: 1 raz Dołączył: 23 Lut 2010 Posty: 430 Skąd: www.vrx.pl
Wysłany: 2010-07-01, 14:59
morieris napisał/a:
jako dupowoz jest w zupelnosci wystarczajaca i czasami spod swiateł potrafila pokazac pazur
Fakt, pare killi zaliczyła, natomiast na co dzień jest zwykłym środkiem transportu i niczym więcej.
Najważniejsze to że jest niezawodna dlatego o pewnych mankamentach można zapomnieć.
Marka: Opel
Model: Astra
Pojemność: akurat do miasta Pomógł: 1 raz Dołączył: 23 Lut 2010 Posty: 430 Skąd: www.vrx.pl
Wysłany: 2010-07-01, 22:25
Tunink maska jest, wtedy kiedy robiłem powyższe foto chciało mi się dziubać jeszcze w peesie i nie widać
Żużel bo to żużel, charczy trochę, stuka, puka, prycha, brzęczy, buczy, ale jeździ
Marka: Opel
Model: Astra
Pojemność: akurat do miasta Pomógł: 1 raz Dołączył: 23 Lut 2010 Posty: 430 Skąd: www.vrx.pl
Wysłany: 2011-02-08, 19:36
Dawno nic nie pisałem.
Astra mnie dziś zaskoczyła średnio miło i muszę się tym z kimś podzielić...
Skończył się wydech
Za katalizatorem nie ma nic, najpierw mnie słychać, a potem widać, doturlałem się "niepostrzeżenie" do parkingu i zostaje na razie na kilka dni na przysłowiowych kołkach.
Jednak komunikacja miejsca to fajna sprawa
VRx, urwałeś czy co? Jak coś to po 20stym mogę Ci przywieźć (jak nie wywaliłem) mój stary środkowy + końcowy. Kawałek rury do zaspawania jest. Nówki to nie są, ale lepsze to od braku tłumika.
Marka: Opel
Model: Astra F Bertone
Pojemność: X16SZ + LPG Pomógł: 1 raz Wiek: 24 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 746 Skąd: 022.com
Wysłany: 2011-02-09, 15:54
hehe u mnie wydech to sie juz dawno skonczyl wczoraj znowu podwiesilem koncowy na nowo ale za tydzien pewnie znowu spadnie ;] jak bym wyjal silencer to by mnie na mokotowie slyszeli jak bym pod blokiem odpalal
Potwierdzam. Kiedyś w Scenicu łącznik elastyczny, który jest przed katalizatorem wziął i odpadł, to 10km przejechać to była masakra. Duuużo gorzej jak Ursusem No i było słychać dużo dużo wcześniej niż widać.
Hehe, patrzcie, ludzie w bejcach sobie gwoździami przebijają wydechy, żeby im strzelało, a w Oplu taki bajer w standardzie po paru latach się robi I jest "sportowo"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum