Wysłany: 2011-05-04, 09:18 Wariujące kierunkowskazy w Astrze F
Hej!
Ponoć problem w Oplach znany, ale przyczyna wg. mnie nie do końca. Otóż czasem (wydaje mi się, że najczęściej w czasie deszczu/po deszczu) zaczynają mi wariować kierunkowskazy, tzn. dzieją się różnie takie rzeczy:
-włączam kierunkowskaz, on pomiga jakieś 10s i przestanie migać, a tylko się świeci
lub
-włączam kierunkowskaz, on pomiga jakieś 10s i przestanie w ogóle świecić, za to się żarzy kontrolka kierunków
lub
-włączam kierunkowskaz, a on od razu świeci światłem ciągłym, lub wcale i żarzy się kontrolka
lub
-włączam kierunkowskaz i nie ma kompletnie żadnej reakcji
Dotyczy to także świateł awaryjnych.
Generalnie poprzedni właściciel miał kilka takich sytuacji, jak mi się to parę razy zdarzyło ponad dwa lata temu, to wymieniłem przekaźnik i wydaje mi się, że było dobrze. Ale ostatnio problem znów się pojawił i chyba bardziej nasilił.
Jak szukam po internecie, to większości ludu pomaga wymiana przekaźnika, ale większość tematów często kończy się bez odpowiedzi - a problem jednak jest.
Doczytałem się m.in. tu - http://www.motonews.pl/fo...34674&c=35&f=18 - że winny całemu zamieszaniu może być włącznik awaryjnych świateł. Nie widzę tak na prawdę związku, gdyż przerywacz zintegrowany jest z przekaźnikiem, nie włącznikiem awaryjnych, ale może ten włącznik jest za coś odpowiedzialny w przypadku włączania samych kierunkowskazów? Bo wydaje mi się, że przekaźnik, nawet zamiennik, po ~2 latach nie powinien zacząć wariować. A to, że kiedyś niby od przekaźnika mogło się to uspokoić i naprawić mogło być zbiegiem okoliczności, bo zdejmowałem wtedy deskę do zmieniania podświetlenia i włącznik mogłem poruszyć, nawet nie wiem czy nie czyściłem go z resztą zakurzonego pod deską sprzętu.
Jak ktoś miał ten problem i go rozwiązał, to prosiłbym o podpowiedź co zrobić.
Marka: Opel
Model: Astra F Bertone
Pojemność: X16SZ + LPG Pomógł: 1 raz Wiek: 24 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 795 Skąd: 022.com
Wysłany: 2011-05-04, 12:01
Ja tego u sibie nie mialem ... ale z doswiadczenia wiem ze jak cos sie chrzani ze swiatlami i ogolnie z elektryka w samochodzie to zazwyczaj jest winna masa... ja bym sprawdzil czy gdzies cos sie nie przetarlo... A skoro wymiana przekaznika pomogla to moze warto zrobic to ponownie?
ale z doswiadczenia wiem ze jak cos sie chrzani ze swiatlami i ogolnie z elektryka w samochodzie to zazwyczaj jest winna masa...
W tym wypadku nie, bo wtedy kierunki by w ogóle nie działały, tu dla mnie winny jest przerywacz, tylko jako takiego nie ma w Astrze. Nie wiem teraz czy jest on w przekaźniku, czy może za coś tu odpowiada ten przełącznik awaryjnych.
morieris napisał/a:
A skoro wymiana przekaznika pomogla to moze warto zrobic to ponownie?
Tylko właśnie nie wiem czy wymiana przekaźnika pomogła, czy coś innego co robiłem w tamtym czasie. No i wątpliwości moje budzi to, że przekaźnik tak krótko wytrzymał jeśli to jego wina.
No ale najtaniej chyba będzie na początek pojechać na strażacką i ogarnąć przekaźnik kierunków...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum