Wysłany: 2011-04-15, 15:08 Renault Scenic II 1.6 16V
Jakoś nie było nigdy okazji przedstawić tu Scenica, więc dziś nadrabiam tą zaległość.
Ostatnimi czasy Scenic jest moim głównym środkiem transportu - Astra ma problemy z chłodzeniem, a czymś jeździć trzeba.
Jeśli chodzi o Scenica, to jest to seria - tak jak wyjechał z salonu w 2003 roku, tak jeździ po dziś dzień. Jedynie kiedyś ojciec wymyślił diodowe podświetlenie tablicy rejestracyjnej, zmienił kołpaki i dołożył CB Midland Alan 48 Plus Multi z anteną ML145. Teoretycznie wersja Scenica obniżona o jakieś 20-30mm w stosunku do serii - ale tak to już wyjechało z fabryki.
A więc tak:
Marka: Renault
Model: Scenic 2, przedlift
Rocznik: 2003
Przebieg: ponad 200tys km
Silnik: K4M, czyli rzędowa czwórka 1.6 16V, 115KM
Od początku w jednych rękach.
Egzemplarz tego modelu jeden z pierwszych i wiąże się z tym masa niedoróbek (głównie pierdółek), oraz parę drobiazgów, które w kolejnych wersjach zostały zmienione, stąd ciężko je dostać zamienne. Przykład głupich wycieraczek które kosztują koło 3-4 stów Wymienione były tylko raz - pod koniec zeszłego roku. Poza tym silnik prócz paruset egzemplarzy początkowych miał moc 110KM, tu jest bonus w postaci innych map silnika - nie wiem czemu się renault wycofało z mocy 115KM na rzecz 100KM skoro to ponoć tylko program.
Jest to full opcja jak na tamten czas, czyli m.in.:
-halogeny
-w pełni regulowany fotel kierowcy (góra, dół, twardość etc)
-regulowana kierownica w dwóch płaszczyznach
-czujnik ciśnienia kół
-abs
-wspomaganie
-elektrochromatyczne lusterko wsteczne
-elektrochromatyczne, podgrzewane, elektrycznie regulowane i składane lusterka zewnętrzne
-4 elekryczne szyby
-karta typu hands free
-czujnik deszczu
-czujnik zmierzchu
-bodajże 6 albo 8 poduch
-8 głośników
-sterowanie radia w kierownicy
-klimatyzacja automatyczna
-dwa klimatyzowane, schładzane schowki
-podłokietnik z przodu
-każdy fotel z tyłu oddzielnie - można sobie zrobić podłokietnik ze środkowego
-stoliki dla pasażerów z tyłu
-elektroniczny hamulec ręczny
i jeszcze pewno mnóstwo się tego znajdzie.
Po zakupie Scenica zarówno ojciec, jak i cała rodzina przekonała się, że nie warto kupować czegoś co dopiero wchodzi i ma tzw. "choroby wieku dziecięcego". Niby wsio było zawsze na gwarancji robione od razu, ale jednak samo to, że raz na 3 miesiące musieli coś rozgryzać elektronicy renault, trochę dobijało. M.in.:
-problemy z hamulcem ręcznym
-problemy z sondą lambda - kiedyś w czasie jazdy pojawił się komunikat, że normy zanieczyszczenia za wysokie i samochód sam zgasił silnik, a co za tym idzie zaciągnął automatycznie ręczny - genialnie, nie? W skrajnej sytuacji spowodować wypadek dla ekologii Na szczęście nic sie nie stało.
-problemy z zamkami - wszystkie zostały wymienione w ciągu dwóch pierwszych lat
-problemy z elektrycznymi szybami - kiedyś w trasie w zimie szyba zrobiła "ziuuuu" i zjechała na dół - okazało się, że były tam plastikowe podkładki, zamiast metalowych. Renault Assistance zareagowało natychmiastowo dając z miejsca furę zastępczą, ale to nie zmienia faktu zaistnienia usterki.
-wyświetlacz główny spalił się kiedyś - nic nie było wiadomo, a komputer sypał jakieś komunikaty i piszczał - potem dali nowy, ale przez to jest minimalnie cofnięty przebieg
-sprzęgło - elektroniczny błąd pompy po około 100tys przebiegu i wsio się spaliło, bo tak zarządził komputer
Jeszcze się trochę rzeczy działo na pewno, ale nie pamiętam.
I foto:
Jeśli chodzi o plany, to na razie ich brak, gdyż być może Scenic pójdzie w okolicach wakacji pod młotek, jak nie, to będę próbował ogarnąć felgę alu 17 oryginał renault i przednie lampy ciemne z soczewką. Poza tymi dwoma ewentualnymi zmianami podoba mi się wszystko i nic ruszane więcej raczej nie będzie
I tak na szybkości:
Zalety:
-zajebiście dużo miejsca i duży komfort - trasa w 5 osób 1500km nie była bardzo dużą masakrą
-wykonanie - jeśli chodzi o szczegóły i jakość wykonania - choćby genialnie intuicyjnie zrobiona deska, przełączniki itd
Wady:
-"choroby wieku dziecięcego"
-wykonanie - jeśli chodzi o użyte materiały
Generalnie Renault nie oferuje za bardzo fajnych kolorów. Tu akurat kolor wybrała mama Ja wtedy nie miałem dużo do gadania - jedynie mój głos przeważył o tym, że to Scenic, a nie Laguna
pedro napisał/a:
Ale w środku opcja rzeczywiście wypas i miejsca tyle że echo pewnie idzie
Nie jest źle Sporo miejsca, wygodnie, może do miasta nie trzeba tyle miejsca w aucie, ale wyjazd na weekend, wakacje, święta czy coś, gdzie jedzie się pełnym samochodem, to jest idealnie. Bagar niby ze 30l mniejszy od Astry, ale wiadomo, że więcej wchodzi i zawsze można półkę zdjąć. Jednym zdaniem - poręczny samochód na wypady z rodziną czy znajomymi.
Marka: Opel
Model: Astra H
Pojemność: 1.4
Wiek: 29 Dołączył: 17 Wrz 2010 Posty: 98 Skąd: Warszawa/Zamość
Wysłany: 2011-04-15, 22:29
szczerze mówiąc znajomi mają identyczną, jak dla mnie bez polotu, szczególnie chodzi o kolor
siostra znowu ma Zafirę silnik 1.8 miejsc siedzacych 7 mimo, że te dwa ostanie to raczej dla dzieci ale że ma trójkę wiec głównie oto jej chodziło
Jeśli chodzi o porównanie w skali do 5 do ZAFIRA 1.8 4 - 1 Scenic
takie moje skromne zdanie bo mialem okazje i przyjemnosc pojedzic i tym i tym (i nie chodzi tu o przejazdzki rzedu 15 km tylko po pare tysiecy)
P.S. Jackass nie obraz sie ale SCENIC rowniez fajny wozik ale u mnie w rodzinie tylko NIEMIECKIE AUTA bieze sie pod uwage (ewentualnie japonce ale qrewsko drogie) (ogólna niechęc do francuzów i do fiatów i alf)
Wiśnia, spoko spoko, na pewno żalu do krytyki mieć nie będę - zarówno jeśli chodzi o Astrę, jak i o Scenica. U mnie w rodzinie jeździ się praktycznie samymi francuzami Astra jest niejako z przypadku Aczkolwiek po tym jak już ją dłuższy czas mam, to widzę, że nie tylko francuzy się liczą.
Zafirą generalnie też jeździłem i jak na tego typu furę, to ma zawiechę za sztywną i mało komfortową - takie moje zdanie. No i w środku twardo jest - fotele, plastiki. Każdy ma inny gust i trzeba się z tym liczyć.
Ostatnio wymienione kolejne dwie sondy lambda, żarówki mijania (nie lada wyczyn, heh) oraz dorobiony tempomat (wystarczyło dać 4 guziki z rezystorami i przełącznik - złącze było fabrycznie).
Zapomniałem napisać, ale niedawno złota strzała sprzedana Trochę żal, bo miałem dobre auto na trasy, a poza tym trochę sentyment przez te 8 lat, ale z drugiej strony po mieście wolałem Astrę, więc Scenic stał i "się kurzył" - bo rodzice mają czym jeździć.
A o aucie niejako w miejsce Scenica (choć zupełnie innego typu) wspomnę jak już pod blokiem stać będzie, coby nie zapeszać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum