ale martwi mnie że nie tylko ja jeżdżę po Warszawie czerwoną Cali ze srebrnymi lusterkami... muszę to zmienić...
Chcesz zabić właściciela tamtej cali? Zdaje się że tamta była seria tylko lusterka m3 chromowane. Może trochę zglebowana. Nawet nie zwróciłem uwagi czy to Warszawska Cali.
Marka: Opel
Model: Calibra
Pojemność: 2.0
Wiek: 29 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 210 Skąd: Warszawa - Wola
Wysłany: 2010-06-03, 09:43
Albo go znajdę, zabiję a jego auto spalę, albo po prostu przemaluję swoje lusterka...
Moja też to lekko zglebowana seria (prawie) z lusterkami M3... ale chrom na nich się coś wyciera, kupiłem Brę w czarnym macie to sobie myślę że przemaluję te lusterka właśnie w czarny mat... Cali ma w miarę świeży czerwony lakier to z takimi czarnymi dodatkami będzie nieźle wyglądać - taka mi się ostatnio pojawiła wizja w głowie...
Marka: Opel
Model: Calibra
Pojemność: 2.0
Wiek: 29 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 210 Skąd: Warszawa - Wola
Wysłany: 2010-07-05, 14:25
Dawno nic nie pisałem a prace trwają... po zimie zrobiłem gruntowną reanimację blacharki, a z widocznych rzeczy przede wszystkim zniknęły irytujące wszystkich srebrne lusterka - teraz są takie:
Dodatkowo postanowiłem w końcu zrobić porządnie przedni zderzak, podniosłem go na zaczepach tak żeby siedział jak trzeba, obdrapaną farbę obdrapałem do końca i dziury poszpachlowałem - na początku wyglądało to tak:
Potem było jeszcze kilka szpachlowań i szlifowań (w sumie 6), ale uparłem się żeby zrobić wszystko sam, więc metodą prób i błędów (zajęło mi to dwa tygodnie pracy) teraz wygląda to tak:
Zderzak jest już przygotowany do malowania, dzisiaj jadę po odbiór lakieru i na dniach będę malował - też sam, u teścia w garażu, ciekawi mnie jak to wyjdzie, trochę się tego boję, ale efekt własnoręcznej pracy zawsze bardziej cieszy...
W między czasie doszła jeszcze bra na maskę - fajny gadżet moim zdaniem
Koncepcja jest taka że jak już zrobię ten zderzak to wszystkie listwy, klamki, nawet pałąki wycieraczek pójdą w czarny mat jak lusterka, żeby wszystkie czernie na Cali były jednolite, a nie wszystko w różnych odcieniach szarości... w mojej głowie tak to ma właśnie wyglądać - czerrrwona Cali z akcentami w czarnym macie... finał już niedługo...
Wiek: 22 Dołączył: 07 Mar 2010 Posty: 369 Skąd: Płock
Wysłany: 2010-07-05, 15:31
no widze ze prace brną do przodu
A zapytam o malowanie , chciałem pomalować kiedyś progi pod kolor , wcześniej malowałem taki mały fragment drzwi co mi zardzewiał i wyszło dobrze a jak próg robiłem to zaraz po nałożeniu farby porobiła mi ona takie jak by to określić wybrzuszone kreski pofalowane i gesto ułożone.....źle odtłuściłem ? bo nie wiem w gdzie zrobiłem błąd a może ktoś będzie wiedział i mi pomoże to rozgryźć
Ostatnio zmieniony przez Kri$ 2010-07-05, 15:31, w całości zmieniany 1 raz
Marka: Opel
Model: Astra F Bertone
Pojemność: X16SZ + LPG Pomógł: 1 raz Wiek: 24 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 746 Skąd: 022.com
Wysłany: 2010-07-05, 16:02
kri$ tak jak mowisz, moze to być wlasnie kwestia albo złego odtluszczenia, lub jeśli szpachlowales na mokro to szpachla mogla nie doschnąc i teraz jak pomalowales woda wylazła, ja bym przeleciał papierem, podklad i jeszcze raz baza a na nią bezbarwny
Marka: Opel
Model: Calibra
Pojemność: 2.0
Wiek: 29 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 210 Skąd: Warszawa - Wola
Wysłany: 2010-07-14, 16:32
pomalowane:
malowałem sam w garażu u teścia... są oczywiście niedoróby, ale to był mój debiut lakierniczy więc chyba nie jest źle
teraz polerka całości i pora na detale w czarnym macie...
Marka: Opel
Model: Calibra
Pojemność: 2.0
Wiek: 29 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 210 Skąd: Warszawa - Wola
Wysłany: 2010-10-15, 19:29
Dawno mnie nie było tutaj i poza rzeczami w silniku typowo użytkowymi pojawiła się jedynie lepa MKO:
i ogólny widok Niuni coby się nie zagubiła w ludzkiej pamięci
jestem w trakcie poszukiwań opon 175/55/15, ale to cholernie rzadki rozmiar i jakoś nie mogę go dostać... do dystansów i felgi z rantem byłyby kozackie, tylko jeszcze trochę gleby więcej...
Marka: Opel
Model: Calibra
Pojemność: 2.0
Wiek: 29 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 210 Skąd: Warszawa - Wola
Wysłany: 2010-11-19, 14:07
Jako że ostatnio jakaś miła Pani zdecydowała mi się na parkingu wjechać w zderzak i uszkodzić prawy ślizg musiałem to sobie poprawić - oczywiście po przytuleniu ładnej sumki na naprawę w warsztacie:
Przy okazji jak auto było na kanale zobaczyłem że podłoga pasażera wygląda jakby ktoś do niej strzelał, po rozmontowaniu od środka wyglądało to tak:
dziura na dziurze a ruda stamtąd wyewoluowała do tego stopnia że już zaczęła wołać do mnie "tato" - masakra, załamałem się...
Ale rude to wredne, wie o tym każdy właściciel Opla, więc postanowiłem się tego pozbyć. Tak to wyglądało po oczyszczeniu:
Stwierdziłem że stara zmurszała blacha zacznie się sypać już do końca jak zacznę ją spawać i grzać a na nity jakoś nie chciałem tego robić, więc wymyśliłem że zrobię to na matę szklaną i żywicę poliestrową. Wytrzymałość po wyschnięciu ok. 40 kg, ale i tak w bardziej przeżartych miejscach dałem więcej warstw. Dodatkowo po wyschnięciu wszystko pomalowałem akrylową antykorozją, tak to wyglądało po pomalowaniu, z pół godziny temu:
Teraz schnie, potem jeszcze pojadę to Bitexem i składam... mam nadzieję że wytrzyma jakiś czas...
Na łykendzie pojadę jeszcze do Teścia na kanał i zobaczę gdzie tam jeszcze ruda znalazła coś dla siebie - pousuwam to i już Cali będzie gotowa do zimy...
edit:
aaa, jeszcze zapomniałem, ostatnio w czasie naprawy purchelka na nakolu stwierdziłem że czemu by nie pomalować zacisków na jedyny właściwy kolor czerwony:
dla mnie git - lubię czerwone
_________________
Ostatnio zmieniony przez pedro 2010-11-19, 14:26, w całości zmieniany 1 raz
Marka: Opel
Model: Calibra
Pojemność: 2.0
Wiek: 29 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 210 Skąd: Warszawa - Wola
Wysłany: 2010-11-19, 19:45
wyciąłem tylko te farfocle co wisiały na włosku, resztę zostawiłem i połatałem... można też było na nity i blachę, ale zanim ja bym skompletował materiały i wymyślił jak to zrobić to by mnie zima zastała i robota czekała by do wiosny, bo garażu nie mam...
Marka: Opel
Model: Astra F Bertone
Pojemność: X16SZ + LPG Pomógł: 1 raz Wiek: 24 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 746 Skąd: 022.com
Wysłany: 2010-11-19, 22:59
sp0oko bo juz sie balem ze wszystko wyciales i zrobiles skorupe mysle ze powinno jakis czas wytrzymac i w sumie lepiej ratowac jak jest jeszcze co kleic a nie jak u mnie w astrze ze juz podlogi i progow nie bylo.
Marka: Opel
Model: Calibra
Pojemność: 2.0
Wiek: 29 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 210 Skąd: Warszawa - Wola
Wysłany: 2010-11-20, 13:28
Rozwiązanie żeby przetrwać zimę - na wiosnę jak już będzie ciepło i pewnie jeszcze coś powyłazi to zrobię poprawkę w postaci blachy od dołu - zależy mi na jakiejś porządnej osłonie od spodu bo jak jechałem bez pianki wygłuszającej na podłodze i słyszałem ile kamieni wali w nią to uznałem że coś takiego jest potrzebne. I tą osłonę zamierzam dać i u pasażera i u kierowcy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum