Po sprzedaży pierwszej omegi zacząłem szukać tej następnej
Warunki:
- kolor obojętny
- sedan
- manual
- bez podtlenku LPG
- możliwie w najbogatszej opcji
- Beeeeeeeee
- V6
- max 12000zł
Szukałem dosyć długo i znajdowalem różne na allegro....
Niestety 3/4 i 3/4 z tych wcześniejszych 3/4 to poprostu szrot....
Ale w końcu znalazłem taką a i owszem....
Na początku oględzin wyszlo trochę drobiazgów - ale to drobiazgi - nie było poprostu z czego ceny urwać.... Pojeździliśmy nią trochę - jak Seba wsiadł za kółko to facet już miał migotanie przedsionków - wymuszenie pierwszeństwa - znaczne przekroczenie prędkości.....Decyzją BIERZEMY a facet z tekstem że on nie był przygotowany żebyśmy ją dzisiaj zabrali i jej nie sprzeda.... Kto zna Sebe to nie musze mu mówić jakie wiąchy zaczęły się sypać pod jego nosem ale w końcu ugadałem się z facetem że podprowadzi mi omegę za 3 dni prawie pod sam dom. No i ok.
Facet przyjechał, jeszcze raz ją obejrzeliśmy - nic się nie zmieniła więc stała się moją
Tak wyglądała kilka dni po zakupie - jeszcze przed zrobieniem czegokolwiek w niej
Opel omega 3,0V6 rok 1997 (grudzień) pierwsza rejestracja w połowie stycznia 1998 a pierwsza rejestracja w kraju czerwic 2006. Jestem trzecim właścicielem w tym drugim w Polsce.
Omega ma na stanie
- Abs
- TC
- elektryczne szyby
- elektryczne lusterka
- podgrzewane lusterka
- centralny fabryczny
- alarm fabryczny
- czujniki parkowania z wyświetlaczem niefabryczne
- nawigację wraz z płytą PL
- jasną skórę
- elektrycznie sterowane siedzenia
- podgrzewane siedzenia
- regulowaną kierownicę
- system BOSE
- Reflektory Xenonowe
- spryskiwacze reflektorów
- podgrzewane spryskiwacze szyby przedniej
- Telefon fabryczny
- sterowanie radiem w kierownicy
- Automatyczną skrzynie biegów
- wspomaganie kierownicy
- roletę szyby tylnej - elektryczną
- wykończenie drewno podobne
- aluminiowe felgi 15"
- tempomat
- i pewnie coś jeszcze ale nie pamiętam....
Na dzień dobry musiałem wywali te super extra kozackie dywaniki w zeberkę i już wogóle była super....
Następnie przychodzi czas na zmiany - po trzech miesiącach omega dostała nowego kapcia 17" 235x45
I to nie jest jednak koniec "modyfikacji"
w planach
- zawieszenie niższe o 30mm
- IRMSCHER wewnątrz auta (srebrny podoba mi się najbardziej)
- IRMSCHER z zewnątrz auta (zderzak przód i tył bo zdobycie progów graniczy z cudem)
- listwy boczne na drzwi od FL'ki
- lusterko wewnętrzne nie poruszające się od podmuchu wiatru
- nowy układ wydechowy raczej nie fabryczny
Silnik pozostaje w fabryce - żadnych puszek, chipów i tym podobnych gadżetów....
Pierwsza z nich objęła wnętrze auta - plastik drewnopodobny wymieniłem na plastik srebrny by Irmscher ofkors
Jako że prawie 1,5 roku zbierałem graty to teraz czas je wykorzystać w jakiś sposób.
Najpierw sam z nudów zacząłem je przymierzać
Dodatkowo doszło kilka problemów
Jednym z nich był wydech - trochę się zestarzał.... i środkowe tłumiki też
później trzeba było załatwić jeszcze dwie brakujące sprawy..... a mianowicie
I teraz można było powiedzieć że mam co chcę więc tylko $$$$ stanowił problem, ale ostatecznie baaardzo mocno nadwyrężyłem swój budżet i ostatecznie wyszło coś takiego....
W planach jeszcze
- szyby ciemniejsze
- tuning bose (wymiana radia na ALPINE )
- sub
- poprawienie zderzaka przedniego
- renowacja felg jak się uda to dark graphite
I pewnie jeszcze coś ale jak narazie muszę naprawić swoje konto bo marnie to wygląda
A co do najnowszych informacji
- Zdobyte oryginalne progi Irmscher
- lotka na klapę bez stopu Irmscher
- Pęknięty w dwóch miejscach wał korbowy, skręcony korbowód, zmielone panewki, pęknięte obie głowice
Serducho jest już w trakcie remontu - dół już jest - jutro będzie sprawdzany wał czy jest ok - jak tak to leci generalka i mam wszystko z bani.... ładny prezent świąteczny mi oma zrobiła... będzie bolało
Dobra omega - w sumie wszystkie auta tego modelu są śliczne No i widać, że kolega dłubie i majstruje i się chyba ciągle coś dzieje - fajnie, że to nie tylko dupowóz, a i zabawka. Wytrwałości w dalszych pracach i do zobaczenia na drodze!
no jej szukałem najdłużej i znalazłem w końcu na allegro.
W niemcowni nie ma ze sterowaniem.... a tu proszę się trafiła u nas.
Kilka dni po montażu moja żona w ciąży (jeszcze wtedy) siedząc blisko kierownicy zarysowała piękne sreberko suwakiem w kurtce.... Prawie ją wysadziłem z samochodu..... jadąc 200km/h
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum