Wysłany: 2011-07-18, 18:07 Montaż czujnika poziomu spryskiwaczy
Niby zbędny bajer, ale z drugiej strony na przykład ja zawsze o kończeniu się płynu dowiaduję się w momencie jak się już skończy... I to zazwyczaj jadąc w trasę bez zapasu płynu... Złośliwość rzeczy martwych? Tak więc czemu by nie zamontować czegoś, w co fabryka wyposażała Ople? Okazuje się, że jest to bardzo tani "luksus" do dziś w wielu nowych autach niedostępny.
Czujnik ten w ASO kosztuje około 70zł, na szrocie można wyrwać za drobne - dosłownie 5-20zł. Ja montowałem czujnik pod MIDa, można zamontować pod dodatkową kontrolkę i to też opiszę (ale tylko od strony teoretycznej). Można kupić gotowy zbiorniczek pod czujnik, jest on jednak ciężko dostępny (przynajmniej w przypadku Astry F) i wiąże się to z dodatkowymi kosztami.
A więc co będzie potrzebne do montażu czujnika w Astrze F?
-czujnik spryskiwaczy z uszczelką i wtyczką (wtyczka jest taka jakich wiele u nas w Oplach - np. postojówki, kierunki, halogeny, czujnik temperatury) - od 5zł
-2m kabla dwużyłowego 0.25mm2 (z przesadą podane) - od 3zł
-klucz 10mm (najlepiej nasadowy, ale odkręcałem oczkowym i dało radę) - od 2zł (?)
-wiertło 20mm - od 1zł
Jeśli czujnik jest montowany pod kontrolkę:
-żaróweczka/dioda - od 1zł
-przekaźnik samochodowy - od 2.5zł - jednak opiszę jak można się bez tego obyć
Opcjonalnie:
-płyn do mycia naczyń, szmatka, szczotka - aby przywrócić dawny "blask" zbiorniczkowi
-piwo - od 72gr (Lidl rządzi)
Do dzieła
Sama procedura zdejmowania zbiorniczka w Astrze, Calibrze, Vectrze, Kadecie czy Tigrze jest taka sama - siedzi na jednej śrubie, ale nie pamiętam czy wszędzie na 10tce. Na przykładzie AF wygląda to tak:
1.) Spuszczamy płyn - ja to robiłem wężykiem do butelki, można spokojnie wyjąć po prostu pompkę, a on się wyleje - tylko upierdzieli nam pod machą trochę, ale jakaś opcja to jest.
2.) Odkręcamy śrubę
3.) Wyjmujemy pompkę (jeśli nie zrobiliśmy tego do spuszczenia płynu)
4.) Wyjmujemy zbiorniczek
5.) Jeśli jest brudny i mamy taki kaprys, to doprowadzamy go do ładu
6.) Bierzemy się za wiercenie w fabrycznym miejscu - jest mniej więcej pod kątem prostym do podłoża. Potem wkładamy czujnik pływakiem do dołu - tak aby w momencie nalania wody czujnik był wyprostowany.
Ja potem przeprowadziłem jeszcze test szczelności
7.) Montujemy wszystko w odwrotnej kolejności i możemy nalać płynu
Robimy elektrykę I. W przypadku podłączania do MIDa
Jeden z kabli podłączamy do stałej masy (wiadomo, że lepiej w środku auta podłączyć, bo tam wszystko mniej śniedzieje, rdzewieje, utlenia się), drugi to wchodzący kabel do MIDa (pin 25). Cieszymy się zamontowanym czujnikiem. W momencie niskiego stanu płynu MID wywala komunikat.
II. Kontrolka z użyciem przekaźnika
Do kontrolki podłączamy stałą masę, do jednego z kabli czujnika też. Drugi kabel podłączamy do przekaźnika w taki sposób, że jak na czujniku przestaje być masa, to z przekaźnika zaczyna wychodzić plus na kontrolkę - raczej każdy potrafi dodawać przekaźniki, ale w razie czego służę pomocą.
III. Kontrolka bez użycia przekaźnika
Do kontrolki podłączamy stały plus, natomiast czujnik przekręcamy o 180 stopni. Do pinów czujnika podłączamy pod jeden masę, a drugi prowadzimy do kontrolki. Teraz działa to tak, że poniżej poziomu jak spadnie płyn, to masa pojawia się na kablu, a kontrolka zaczyna się palić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum