Wiek: 22 Dołączył: 07 Mar 2010 Posty: 371 Skąd: Płock
Wysłany: 2010-09-20, 22:05 Dopuszczalny wiek kierowcy? - Dyskusja
Taka tu cisza trzeba jakis temat zapodac
przed chwilą obejrzałem to
http://kontakt24.tvn.pl/t...nicy,23950.html
i coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu ze powyzej granicy pewnego wieku powinny być obowiazkowe badania dla kierowców...... bo jak widac to są i tacy którzy bedą ledwo widziec, myslec i jeszcze co...... a prawka nie odłożą na bok....niech każdy wyrazi jaką by miał opinie na ten temat
______________________________________________
Zmieniłem trochę nazwę tematu, żeby coś mówił o sobie.
Jackass
Mnie osobiście denerwuje jak tacy ludzie, którzy ledwo chodzą, nie potrafią się skupić itd pouczają ludzi w wieku 20-25 lat tym, że oni "siedzą za kółkiem" 40-50 lat, a my dopiero kilka... W zeszłym roku widziałem jak typek który z 75 na bank miał w zimie "szedł driftem" skodą 105, dwa samochody wpadły na pobocze, gość skodą w końcu uderzył w śmietnik, a jego żona wyszła i zaczęła pouczać kierowców wspomnianych dwóch samochodów o tym, że jej mąż jechał zajebiście, tylko było ślisko, a tamte samochody jechały źle. Ja z kumplem byliśmy tylko "widzami" z pobocza "ogrodzonego" zaspą. Niestety fakt ludzi którzy mają po 70 (i wzwyż) lat i jeżdżą 15-20 letnimi samochodami, które z racji na małą eksploatację jeszcze nie są dotarte, irytuje mnie niemiłosiernie...
A takie sytuacje, w których ludzie ci mają "większe doświadczenie" tyczy się nie tylko "życia na drodze", ale i poza nią - np. wspomniany na ostatnim spocie filmik z dziadkiem na telewizorze. Co prawda był pod wpływem %, ale często do takich ludzi nie dociera też na trzeźwo. Nie słyszą/nie rozumieją, a w pewien sposób żyją we własnym świecie twierdząc, że kiedyś było lepiej. Może i dla nich było, bo byli młodzi...
Reasumując moim zdaniem powinno być coś takiego, jak poniżej 18 lat jest się niepełnoletnim, to powyżej np. 75 lat powinno być coś takiego jak "ponadpełnoletność", do której zaliczałyby się osoby, które nie przejdą badań np. corocznych. Wykluczałoby ich to zarówno z jeżdżenia samochodem, jak i - jakby to radykalnie nie zabrzmiało - np. prawa do głosowania. Dlaczego? Bo tacy ludzie "znów" (jak parędziesiąt lat wcześniej) nie są odpowiedzialni - i nikt tego od nich oczekiwać nie powinien.
Wiek: 22 Dołączył: 07 Mar 2010 Posty: 371 Skąd: Płock
Wysłany: 2010-09-21, 07:59
A jeszcze przypomniało mi sie jedno. Jak robiłem przy aucie w tamtym tygodniu....słuchałem sobie radia jak to zwykle w garazu i opowiadali o takim jednym dziadku nie pamiętam ile miał lat ale to była duża liczba......
jakiś czas temu jechał 15km/h i mu wkroczył ktoś na pasy ten go nawet nie zauważył i go potracił co prawda nic by sie nie stało bo to nie prędkość ale ta osoba która padła na maskę sie z niej sturlała i uderzyła głową o asfalt i poniosła śmierć. Tamten przejechał kawałek i nawet nie wiedział ze cos sie stało ale go ludzie zatrzymali on wyszedł zobaczył przeciez ja nikogo nie potraciłem on sam sie przewrócił. Policja przyjechała na miejsce zdarzenia ukarali go i zabrali mu prawo jazdy......i to było 2 albo 3 lata temu. Teraz wiele ludzi widziało go za kółkiem i zgłosiło to na policje oczywiście dziadek sobie nic z tego nie robił i poszła sprawa do sądu. Na pierwszą rozprawę dziadek przyjechał autem został znowu ukarany, na druga juz autobusem ale dodał swoje 3grosze ze przez to ledwo doszedł.......I co zabrali mu prawko a on i tak jeździł przez swoją chorobę związaną z wiekiem....
Kri$, no fakt, ale to tak jak po alkoholu czy coś ludzie też wsiadają, jednak nie wszyscy. Jednak jak załóżmy 10 osobom zabierze się prawko i 5 z nich nie wsiądzie dalej, to i tak jest o 5 mniej potencjalnych śmierci na drodze, czy innych zdarzeń. I podejrzewam, że starym ludziom, którzy straciliby prawko, rodzina (dzieci, wnuki, etc) wytłumaczyliby przynajmniej w pewnym sensie, że jeździć już nie powinni.
Zaraz Ci powiedzą tacy ludzie,że maja doświadczenie za kołkiem...że jeżdżą ponad pół wieku i wogóle..
U nas na mojej wsi mamy takiego księdza, który ma 96 lat i kadetta D. Jeszcze w tamtym roku jeździł nim dość często , jednak teraz doszedł do wniosku, że sam stwarza zagrożenie w ruchu.
Nie tylko on tak sądzi..jest wiele takich osób. No ale co z tego? Samochód jest potrzebny każdemu, nie oszukujmy się..przecież nie wsiądzie Ci na rower i nie bedzie jechał 100km w jedną stronę. Wiadomo, wiek już nie ten, koncentracja nie ta.
Jak jechałem na egzamin do torunia to w mieście, wiele starszych ludzi nie umiało się zachować w korku. Wiedziałem jaki jest kierowca, bo samochód poobijany z każdyh stron i miałem rację co do stylu jazdy.
Zresztą,,,starszym osobom nie przetłumaczycie, że nie umieją jeździć powiedzą, że w porządku, że będą juz nie jeździć. i Co? na drugi dzień wsiadają i jadą w trasy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum