zalalem i ustawilem swiatla bo cos mi nie dzierzyly
_________________ Pasy rozpięte, na drzwiach trzymam rękę
Jedziem wolno na VIP'a jak el Presidente
Schwanz'e nadęte obcinają felgę
Nie ma dla nich tu miejsca choćby były przepiękne
Bo jadę, jadę z mą szaloną kliką
wczoraj astra odebrana od mechanika wymiana okładzin , drążka i wspawanie nowego łącznika wydechu jutro jadę po oponki i do końca tygodnia na zbieżność
_________________ Pasy rozpięte, na drzwiach trzymam rękę
Jedziem wolno na VIP'a jak el Presidente
Schwanz'e nadęte obcinają felgę
Nie ma dla nich tu miejsca choćby były przepiękne
Bo jadę, jadę z mą szaloną kliką
A ja dziś astrę wysprzątałem i założyłem zapasowe koło na prawy tył... 13 wśród reszty 14, bo coś mi powietrze coraz szybciej schodzić zaczęło. Może jutro do wulkanizatora podskoczę.
dziś aby ogarnąć trochę "piergórnik" w bagażniku w celu uniknięcia obijania się wszystkich gratów o jego boki podczas jazdy doinwestowałem sie w takie oto "cudo" no i oczywiście zamontowałem je w autku szału nie ma ale zawsze coś
a poza tym machnąłem 300 km. czyli Bydgoszcz i z powrotem
_________________ My po prostu "Żyjemy samochodami"
Ostatnio zmieniony przez mihau202 2010-04-16, 16:25, w całości zmieniany 2 razy
Odswiezenie lakieru zaraz spoleruje cala Radio (nowe) stare wlozone do grata no i stozki przyszly:)
_________________ Pasy rozpięte, na drzwiach trzymam rękę
Jedziem wolno na VIP'a jak el Presidente
Schwanz'e nadęte obcinają felgę
Nie ma dla nich tu miejsca choćby były przepiękne
Bo jadę, jadę z mą szaloną kliką
Wiek: 22 Dołączył: 07 Mar 2010 Posty: 369 Skąd: Płock
Wysłany: 2010-04-16, 17:17
no to ja sprawdziłem poziomy płynów i dolałem płynu od spryskiwaczy , zmieniłem w końcu połamaną przez rowerzystę zaślepkę halogenu, odkurzyłem w środku fotele i materiały na podłodze, wyprałem gumowe dywaniki, wytarłem kurze, sprawdziłem w jakim stanie jest filt kabinowy czy są na nim liście ale okazało sie ze jest tylko trochę kurzu jeszcze może jeździć zmieni sie za rok jednak to jest dobra rzecz bo mi suche liście nie lecą do kabiny a to było irytujące
Przed majówką jeszcze prysnę Plakiem plastiki i deskę rozdzielcza , umyje auto i wyczyszczę ładnie felgi z pyłu z klocków
założyłem nowy czujnik wentylatora i zlokalizowałem przyczynę dlaczego samochód mi szarpał w zakresie 1500 - 2000 obrotów brak amortyzatora na pompie wtryskowej
Nowe tarcze przód Krafta i klocki Steihofa dziś zamontowane. Bez krwi się nie obeszło...ale ja jak coś dłubie to standard . Jeszcze czekają klocki tył ale zastanawiam się czy od razu tarczo-bębnów nie wymienić na nowe......pożyjemy zobaczymy.
Dziś może nie stricte przy Aśce dłubałem, ale poszukiwania po szrotach zdesia przód w kolorze mojego lakieru. Znalazłem coś niemalże podobnego, ale połamany i w ogóle... Ale na szrocie najbliższym mnie (Autokasacja na Strażackiej - ludziom z Wawy to coś raczej powie ) ponoć w przyszłym tygodniu mają mieć parę przodów z Astr. Potem jeszcze w przyszłym miechu się poszuka tyłu w kolorze i będzie limuzyna jak się patrzy
_________________ Pasy rozpięte, na drzwiach trzymam rękę
Jedziem wolno na VIP'a jak el Presidente
Schwanz'e nadęte obcinają felgę
Nie ma dla nich tu miejsca choćby były przepiękne
Bo jadę, jadę z mą szaloną kliką
Marka: Opel
Model: Astra
Pojemność: 2000
Wiek: 23 Dołączył: 07 Mar 2010 Posty: 95 Skąd: Lipno
Wysłany: 2010-04-21, 21:02
założenie tarcz z tyłu nowa linka ręcznego postawienie już autka na kołach wymiana uszczelki pod pokrywą zaworów wymycie skrzyni i wymiana oleju i filtra
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum