Marka: Opel
Model: Astra
Pojemność: 1,4
Dołączył: 23 Mar 2010 Posty: 2 Skąd: Goślice
Wysłany: 2010-03-26, 21:42
Co robiłem dziś przy sprzęciku?,otóż płakałem (żart) hehe.A to dla tego że,zdałem sobie sprawę z tego iż mojej Maleńkiej prawie odpadł dolny zawias drzwi od strony kierowcy.I wynikiem tego zdarzenia był nos na kwintę,oraz smutne wrażenie,że nasze wspólne dni dobiegają końca .
Hm,chyba trzeba będzie poszukać nowej maskotki...
_________________
@ro [Usunięty]
Wysłany: 2010-03-26, 21:52
A ja razem z żonka pogoniliśmy swoje vikuśki plock-sierpc i nałamaliśmy trochę przepisów ale ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii..................czasem przepalić trzeba
dziś(tzn wczoraj) zmieniłem kolka na alu ->zrobiłem postojowki->spr.skore->zamontowałem 2 zestaw zen
_________________ Pasy rozpięte, na drzwiach trzymam rękę
Jedziem wolno na VIP'a jak el Presidente
Schwanz'e nadęte obcinają felgę
Nie ma dla nich tu miejsca choćby były przepiękne
Bo jadę, jadę z mą szaloną kliką
@ro [Usunięty]
Wysłany: 2010-03-27, 10:03
Kri$ napisał/a:
ale doszły do odciecia ? bo jak nie doszły to nie pogoniliście za dobrze
Pogoniliśmy a nie katowaliśmy. Dziś uprzedzę fakt. Viki przed spotem wpadnie na budmat chociaż nie wiem czy warto bo pogoda do bani.
_________________ Pasy rozpięte, na drzwiach trzymam rękę
Jedziem wolno na VIP'a jak el Presidente
Schwanz'e nadęte obcinają felgę
Nie ma dla nich tu miejsca choćby były przepiękne
Bo jadę, jadę z mą szaloną kliką
złożyłem dół silnika po generalce i złożyłem razem z głowicą , teraz zostało zamontowanie sprzęgła i i włożenie silnika na miejsce
uuu.... ładnie
Zeby nie bylo umylem swoja wymienilem bezpiecznik i wyciagalem ja, i zmiana tapcerki...
_________________ Pasy rozpięte, na drzwiach trzymam rękę
Jedziem wolno na VIP'a jak el Presidente
Schwanz'e nadęte obcinają felgę
Nie ma dla nich tu miejsca choćby były przepiękne
Bo jadę, jadę z mą szaloną kliką
Moja dziś też dostała jeszcze jedną lepkę - tym razem na klapę bagażnika. I zrobiłem już w pełni sprawne otwieranie z guzika (nie tylko odblokowanie klapy). Czyli motyw jak np. w Insigni, że naciskam guzik, a bagażnik otwiera się na oścież. Tylko u mnie z guzika się nie zamyka. Jeszcze Teraz to tylko na pilota zrobić.
Dziś była przymusowa wymiana oleju w mojej viki bo trafiłem na jakiś felerny filtr marki veber i ciągle się z pod niego sączyło pomimo ze był dobrze dokręcony. Teraz jest filtron i jest ok.
Wiek: 22 Dołączył: 07 Mar 2010 Posty: 369 Skąd: Płock
Wysłany: 2010-04-06, 21:42
mi sie z dekla od klawiatury sączy muszę to zrobić sam z silikonem bo zawsze się sączy nad 2 garem cos tam musi byc nie tak....może przez śrubkę sie leje bo ona zawsze ubrudzona <mysli> zawsze silnik upierdzielony olejem ale nie widzę żeby mi znikał jak mierze
Wiek: 22 Dołączył: 07 Mar 2010 Posty: 369 Skąd: Płock
Wysłany: 2010-04-07, 05:15
słyszałem właśnie ostatni raz meches przykręcał mi to grzechotka momentami jakie były podane w książce Michałowskiego wiem ze jak za mocno się przykręci to uszczelka sie zdeformuje i będzie sie sączyć
Wiek: 22 Dołączył: 07 Mar 2010 Posty: 369 Skąd: Płock
Wysłany: 2010-04-07, 13:52
nie mam pojęcia gwint raczej dobry . W każdym razie z tego ci widzę nie leje się uszczelka tylko śrubą bo jak by uszczelka była coś nie tak to by lało się z niej a na śrubce by oleju nie było a teraz jest na śrubce. nawale silikonu
Odpalilem i ... pojechalem na stacje napompowac kolo z ktorego mi powietrze schodzi... I potem musialem jechac ze spora predkoscia Wislostrada zeby dojechac na zajecia Tak wiec odmulanie tez dzis bylo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum