Zależy jaka kasa. Ja na Astrze jeżdżę na oponach Fulda i jako tanie opony są całkiem dobre. W Scenicu miałem Michelliny, trzymały się dobrze drogi, ale się dużo szybciej zużywały i od tego sezony i na Scenica trafiły Fuldy. Generalnie opona jak opona i jak na tanią ma dobre opinie. Choć trochę zjeżdżona Fulda (koło 80kkm) już się trochę uślizguje przy większej prędkości w zakręcie.
kiedys cos czytałem (odziwo) i bardzo dobre byly wlasnie dunlopy sp sport max chyba czy cos takiego:)
_________________ Pasy rozpięte, na drzwiach trzymam rękę
Jedziem wolno na VIP'a jak el Presidente
Schwanz'e nadęte obcinają felgę
Nie ma dla nich tu miejsca choćby były przepiękne
Bo jadę, jadę z mą szaloną kliką
@ro [Usunięty]
Wysłany: 2010-03-28, 22:19
@guś ma danlop sport 3000 ale 205/50. Czytałem że niezłe chociaż sam jeszcze mocniej nie testowałem
Marka: Opel
Model: Astra F Bertone
Pojemność: X16SZ + LPG Pomógł: 1 raz Wiek: 24 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 746 Skąd: 022.com
Wysłany: 2010-03-28, 23:02
co do fuldy to w papmobilu są Carat Progresso 195/60, jak w zeszłym sezonie byly nowe to pieknie kleily na suchym jak i na mokrym, teraz tez mysle ze nie ma tragedii bo rondo dzisiaj robilem z predkoscia 50 km/h (zawracalem przy orlenie na cargo) i poza tym ze buda sie wychylala to opony trzymaly.
Marka: Opel
Model: Corsa
Pojemność: 2.0 i co ??
Wiek: 23 Dołączył: 07 Mar 2010 Posty: 79 Skąd: Piastów/WaWa
Wysłany: 2010-03-29, 20:04
Ja mam Fajerstony 185/55R14 TZ200 jezdzi sie na nich po zakretach fajnie co do przeniesienia napewdu ruznie to bywa. Musze poczekac na suche dni i sprawdzic jakbedzi esie trzymac na mniejszym cisnieniu bo jak mam na 2.3 to tak sobie jest teraz upuszcze na 2.0 i ci moge wtedy powiedziec jak jest. Ale na chwile obecna moge polecic na 80% je a na 100% to ci polece jak zrobie to co pisalem
Marka: Opel
Model: Tigra
Pojemność: 1,4
Wiek: 24 Dołączył: 25 Lut 2010 Posty: 30 Skąd: sie biorą dzieci
Wysłany: 2010-04-01, 23:23
ja mam od tego sezonu TOYO T1R niestety tylko z przoadu ale jak narazie sa koazk mam nadzieje ze czym bedzie cieplej to jeszcze bardziej mozna bedzie je chwalic
polecam
co do fuldy to w papmobilu są Carat Progresso 195/60, jak w zeszłym sezonie byly nowe to pieknie kleily na suchym jak i na mokrym, teraz tez mysle ze nie ma tragedii bo rondo dzisiaj robilem z predkoscia 50 km/h (zawracalem przy orlenie na cargo) i poza tym ze buda sie wychylala to opony trzymaly.
no ja tez je mam i nie narzekam
_________________ Pasy rozpięte, na drzwiach trzymam rękę
Jedziem wolno na VIP'a jak el Presidente
Schwanz'e nadęte obcinają felgę
Nie ma dla nich tu miejsca choćby były przepiękne
Bo jadę, jadę z mą szaloną kliką
Marka: Opel
Model: Astra
Pojemność: akurat do miasta Pomógł: 1 raz Dołączył: 23 Lut 2010 Posty: 429 Skąd: www.vrx.pl
Wysłany: 2010-04-12, 15:17
Jakiś czas temu założyłem wspomniane przeze mnie wyżej Continental ContiPremiumContact2. Wcześniej polecałem je na podstawie opinii różnych portali, sklepów, oraz testów ADAC. Teraz mimo jeszcze małego przebiegu mogę dodać co nieco od siebie. Przede wszystkim opona zajebiście miękka, miałem wrażenie, że po tym jak auto stało ponad 2 doby nie ruszane to lekko odgniotły się opony. Po przejechaniu kilku kilometrów wszystko wróciło do normy. Co związane z miękkością opona klei do asfaltu, na zakrętach auto łapie przechył ale opony nawet nie jękną. Ze startu trudno je zerwać nie strzelając na ze sprzęgła z wysokiego rpm. Miałem okazję raz hamować ciut krytycznie na lekko wilgotnej nawierzchni, troszkę się bałem że się poślizgnie, bo wiadomo że po pierwszym deszczu brud jezdni wymieszany z wodą jest najbardziej zdradliwy to mimo wszystko opona podołała z dużym zapasem, nie trzeba było gnieść pedału tak żeby samochód nurkował pod asfalt, w ogóle hamowanie jest dosyć miękkie, łagodne. No i mimo większego ciśnienia we wszystkich kołach jest dość komfortowo.
Jeździłem obecnym samochodem na Michelinach (fabrycznych), potem Nokiany NRVi (chwalone w swoim czasie dość mocno) obecnie Conti. Na razie Conti wygrywa.
Natomiast z wad jakie znalazłem, to:
- miękka opona zwija się lekko w zakrętach, mimo tego jednak auto trzyma tor jazdy i daje się bez problemów opanować
- zużycie, 58000 i z jednej osi opony do wymiany, z drugiej na jeszcze może jeden sezon, ale miękka opona tak ma.
od wczoraj mam założone toyo proxes cf1 po wczorajszych testach w zakrętach jak na razie opony mi sie podobaja nie uślizguja sie tak ja poprzednie dziś po wczorajszym deszczu przy 100 -110 wjezdzałem specjalnie w koleiny z woda aby zobaczyc reakcje opony na wode no i efekt tez zadowalający bo opony gładko przechodziły przez wode na dzien dzisiejszy jestem zadowolony z kupna tych opon wiecej informacji napisze po wiekszej ilosci przejechanych kilometrów
Ostatnio zmieniony przez czarneś 2010-04-14, 05:12, w całości zmieniany 1 raz
aż tak ich jeszcze nie sprawdzałem ale dziś po deszczu po ruszeniu i wdepnieciu gazu do podłogi opona nie zerwała odrazu tylko dopiero przy wysokich obrotach nie tak jak przy innych oponach miałem że odrazu buksowało
aż tak ich jeszcze nie sprawdzałem ale dziś po deszczu po ruszeniu i wdepnieciu gazu do podłogi opona nie zerwała odrazu tylko dopiero przy wysokich obrotach nie tak jak przy innych oponach miałem że odrazu buksowało
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum